PREZENTACJA HISZPAŃSKIEGO WYDANIA "RĘKOPISU ZNALEZIONEGO W SARAGOSSIE"
17 grudnia o godzinie 19:00 w Ámbito Cultural Corte Ingles (c/ Serrano 52) odbędzie się prezentacja hiszpańskiego wydania "Rekopisu znalezionego w Saragossie".
"Autor "Rękopisu znalezionego w Saragossie", polski arystokrata Jan Potocki (1761-1815), to postać niezwykle barwna. Zajmował się przede wszystkim działalnością naukową; badał m.in. dzieje starożytnej Słowiańszczyzny. Był podróżnikiem, zjechał całą Europę, spory kawał Afryki, podczas nieudanej wyprawy do Chin dotarł aż do dzisiejszego Ułan Bator w Mongolii. Opublikował wiele dzienników z podróży i prac poświęconych historii odwiedzanych miejsc. Uczestniczył w obradach Sejmu Wielkiego. Pisał też jednoaktówki i prozę, ale prawdopodobnie nie podejrzewał, że do historii przejdzie właśnie jako twórca literacki.
(...)
Potocki pisał wyłącznie w języku francuskim. Nad "Rękopisem znalezionym w Saragossie" pracował od lat 90. XVIII wieku, a ukończył powieść prawdopodobnie niedługo przed śmiercią. Za życia Potockiego opublikowany został tylko fragment powieści autoryzowany przez pisarza. "Rękopis..." rozchodził się także w ręcznych odpisach. Polski przekład całości powieści Potockiego tłumaczył Edmund Chojecki. Został opublikowany w 1847 r. jako "Rękopis znaleziony w Saragossie. Romans wydany pośmiertnie z dzieł hr. Jana Potockiego" i częściowo różnił się od fragmentarycznych wydań w języku oryginalnym. Pierwsze pełne wydanie w języku francuskim, zawierające również fragmenty wcześniej niedrukowane, ukazało się dopiero w roku 1989.
Opowieści w opowieści
Obszerną powieść Potockiego poprzedza krótka przedmowa, z której czytelnik dowiaduje się, że w czasie wojen napoleońskich francuski oficer odnalazł w splądrowanym mieszkaniu w Saragossie tajemniczy rękopis, który "zawierał historie o kabalistach, zbójcach i upiorach". Dalsza część powieści obejmuje właśnie ów rękopis zawierający opis 66 dni (jeden rozdział obejmuje jeden dzień) spędzonych przez głównego bohatera, Alfonsa van Wordena, w posępnym paśmie gór Sierra Morena, podczas których spotyka kolejnych bohaterów i wysłuchuje ich opowieści.
(...)
Dla mnie "Rękopis znaleziony w Saragossie" jest przede wszystkim historią zmagań z demonem irracjonalizmu. Potocki był oświeceniowym racjonalistą z krwi i kości, pod koniec życia z niechęcią przyglądał się irracjonalizmowi rodzącego się romantyzmu. Wpisana w ramę powieści historia van Wordena jest w gruncie rzeczy opowieścią o triumfie rozsądku i trzeźwości myślenia, dzięki którym wszelkie tajemnice, strachy i upiory okazują się albo złudzeniami, albo przygotowanymi przez ludzi inscenizacjami (...) ".
Robert Ostaszewski
Źródło: Gazeta Wyborcza

